Gra mi miłość

Miłość niejedno ma imię. Miłość szczenięca, miłość od pierwszego wejrzenia, miłość romantyczna, platoniczna, miłość nieodwzajemniona, wreszcie miłość dojrzała, miłość bezwarunkowa. Wymieniać można długo, bo de facto ile par, tyle odmian tego najwspanialszego chyba uczucia. Potrafi odmienić nasze życie o 180 stopni, niektórzy mówią, że nie można bez niej żyć. Gra Tester miłości - Sprawdź imiona dwóch osób, żeby zobaczyć, czy się kochają! Wpisz dwa różne imiona! Kliknij na przycisk testowy i zobacz wynik! Gra Teraz otworzyłeś darmową grę Tester miłości. Zagraj w tę grę lub w inne Gry dla dziewczyn, na Grydladzieci.pl. Najpopularniejsze kategorie ... Gra w miłość (Maladolescenza) (Spielen wir Liebe).avi • Laura (Lara Wendel) od lat wakacje spędza wraz z rodzicami na prowincji w domu położonym obok lasu. Okres letni zawsze upływa jej na zabawach z rówieś Gra o miłość (1999) For Love of the Game - Gracz bejsbolu amerykańskiego wspomina swoje życie i karierę na boisku. Miłość Wierzyłem: całowane drzewo nie utraci liści - spadają liście z całowanych drzew Ręką zakochaną przygarnięta rzeka nie odpły... Chyba dlatego ,,Gra o miłość' tak bardzo mi się podobała! Wątek miłosny jest interesujący, choć wszystko sprowadza się do polowania na ukochaną. Mimo wszystko relacje między Mercy i Kitem czytałam z szerokim uśmiechem i nawet nie przeszkadzała mi słodycz i naiwność bohaterów. Najlepsze były dla mnie wątki związane samym ... Graj w darmowe Gry Miłość na GrajTeraz. Zebraliśmy dla Ciebie najlepsze Gry Miłość. Miłej zabawy! Gra w miłość FILMWEB: 5,8 / 93 min / TYLKO DLA DOROSŁYCH UNCENSORED IMDb: tt0076749 reżyseria: Pier Giuseppe Murgia scenariusz: Pier Giuseppe Murgia gatunek: Melodramat erotyk Włochy-RFN 1977 muzyka: Giuseppe Caruso zdjęcia: Lothar E. Stickelbrucks OBSADA: Martin Loeb jako: Fabrizio Eva Ionesco - Silvia Lara Wendel - Laura Gra w miłość! by Klara. ... (Ja w tym momencie zaśpiewałam Piotrkowi całą piosenkę z reklamy oleju Kujawskiego, a on mi wstęp do finałowej sceny Grease) 6. Gdybyś miała dożyć 90 lat. Wolałabyś przez ostatnie 60 lat: mieć ciało 30latki, czy umysł 30latki? 7. Gdybyś mogła obudzić się jutro i zyskać jedną cechę lub ... Gra o miłość (2000) Bounce - Buddy, odstąpiwszy bilet obcemu człowiekowi, unika śmierci w katastrofie samolotu. Po roku spotyka wdowę po nim i pragnie wynagrodzić jej stratę męża.

Gdzie obejrzeć film After z 2019 roku z polskim lektorem?

2020.08.01 12:41 braciakoala Gdzie obejrzeć film After z 2019 roku z polskim lektorem?

Film After jest już dostępny online dla każdego!

Jeśli lubisz oglądać filmy online to zdecydowanie polecamy obejrzenie tej produkcji! Zdaje sobie sprawę, że nie znajduję się w grupie docelowej filmu After 2019 online. Mam wrażenie, że ten film jest kierowany tylko do ściśle określonej grupy nastolatków, którzy nie mają dużych wymagań do filmów. Jeśli ktoś jest fanem książki, na której podstawie został nakręcony film to również może mocno się zawieść. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że książka jest zdecydowanie lepsza od filmu. Sprawa ma się podobnie, jak w przypadku filmu Lśnienie. Książka została obdarta ze zbędnych elementów a na podstawie tego, co zostało, został nakręcony film.
Główną bohaterką w filmie jest Tessa - zakończyła szkołę średnią i wybrała się na uczelnię wyższą. Tak jak w innych filmach dla nastolatków tak i tutaj główna bohaterka jest szarą myszką, która dobrze się uczy i stroni od imprez. Tessa (Josephine Langford) ma młodszego chłopaka, który został w rodzinnej miejscowości. Pierwszego dnia pobytu w nowej szkole okazuje się, że wszyscy są niegrzeczni, bo mają pofarbowane włosy, kolczyki i tatuaże.
Pierwszego dnia bohaterka przyjeżdża do akademika z chłopakiem i mamą. Mama Tessy jest wręcz przerażona tym, że współlokatorki jej córki mają kolczyki, tatuaże i pofarbowane włosy na neonowe kolory. Na domiar złego w pokoju nastolatek unosi się woń marihuany. Po kilku mniej ważnych zdarzeniach koleżanki namawiają Tessę na wzięcie udziału w imprezie. Bohaterka zgadza się i tam poznaje Hardina (Hero Fiennes-Tiffin). Hardin to typowy kozak, bad boy.

Gdzie oglądać film After 2019 online?

Co z takiej relacji szara myszka - bad boy może wyjść? Dokładnie to, czego wszyscy się spodziewają. Ten film to trochę takie Nowe Oblicze Greya dla nastolatek. Fabuła filmu After polega na tym, że przez jakiś czas są razem, robią różne fajne rzeczy by potem się pokłócić i rozstać. Następnie znów są razem i po czasie znów się kłócą. Następnie następuje załamanie i jest mały twist. W pierwszym akcie filmu nastolatkowie grają w słynną grę - prawda czy wyzwanie.
Nie mam tu za dużo do powiedzenia. Przede wszystkim ta gra to trochę taki fabularny wykręt w wielu filmach dla nastolatków. Jeśli coś musi się zdarzyć to dzieje się to podczas tej gry. Co trzeba by było zrobić, żeby taki zainteresował widza i żeby historia była porywająca? Przede wszystkim After film cda musiałby mieć dobrze napisane i mocne charaktery oraz bohaterów z charyzmą - tutaj zdecydowanie tego brakuje.
Główna bohaterka to szara myszka. Dokonuje pewnych wyborów w pierwszych aktach filmu, które przekreślają ją jako protagonistę tego filmu. Poznała Hardina a na noc zaprasza swojego chłopaka. Leżą w pokoju i oglądają głupie filmiki. W pewnym momencie Hardin przesyła jej wiadomość. Tessa ją czyta, wychodzi z pokoju i do niego jedzie. W tym momencie chłopak Tessy zostaje sam w pokoju akademickim.

Jak obejrzeć cały film After?

Przyjechał tutaj specjalnie dla niej, żeby spędzić z nią noc a ona zostawia go samego. Pomijając już nieracjonalne wybory bohaterów, ten film jest po prostu bardzo nudny a jeszcze bardziej przewidywalny. Głupie decyzje bohaterów pojawiały się już wiele razy we wszystkich filmach dla nastolatków. Pewne porównania z serią filmów o Greyu są tutaj bardzo na miejscu. Nie zrozumcie mnie źle. To nie jest najgorszy film na świecie. Dla pewnej, ściśle określonej grupy odbiorców może być naprawdę miłym seansem.
Sam film wywodzi się z fan fiction, czyli opowiadań stworzonych przez fanów, na temat Harry Styles. Tak naprawdę ten film ma tylko to. Jeśli wyobrazicie sobie, że bohater wcielający się w rolę Hardina, to jest Harry Styles i na przykład chciałybyście się spotkać z takim idolem, to możecie wyobrazić sobie jak takie spotkanie mogłoby wyglądać. Hardin to typowy bad boy, trochę niedostępny, ale również romantyczny. Jest bardzo wrażliwy, tylko tego nie pokazuje. To trochę jak ze słynnym porównaniem z filmu Shrek - cebula ma warstwy. Niestety ten film realizuje tylko te założenie. W After 2019 online nie ma żadnej interesującej postaci pobocznej. Bohaterowie drugoplanowi to trochę takie pionki, które mają wykonać jedną konkretną rzecz.

Czy film After jest dostępny na zalukaj?

Podobnie jak w przypadku filmów o Greyu - główna bohaterka to szara myszka, która poznaje kogoś, kto pozwala poszerzyć jej horyzonty, otwiera okno na świat i wiele ciekawych rzecz. Nie brakuje tutaj bardzo irracjonalnych elementów. W pewnym momencie bohaterowie trafiają do pięknego mieszkania, które spada im z nieba. Jak film to wyjaśnia? Koleżanka ojca Hardina ma mieszkanie i wyjechała do Włoch, więc oni mogą tam mieszkać, aby dbać o roślinność.
Tessa jest przedstawiona jako bardzo rozsądna, jak na swój wiek, dziewczyna. Generalnie idzie w stronę tego, aby dobrze się uczyć, zdobyć dobrą pracę itd. Bohaterka mówi też o tym, że poświęci swoje marzenia o pisaniu na rzecz studiowania ekonomii, bo to bardziej się przyda w jej życiu. W międzyczasie to też się rozwiązuje. Ojciec Hardina ma kolegę, który prowadzi wydawnictwo i na pewno ona dostanie tam pracę. Bohaterka jest inaczej budowana w stosunku do tego, jakie podejmuje wybory.

Dlaczego warto obejrzeć ten film?

After lektor pl to zlepek teledyskowych scen. Wydaje mi się, że ciężko to inaczej nazwać. Bohaterowie idą nad jezioro i się kąpią. W mieszkaniu są w wannie i również się kąpią. Jeśli komuś sprawa przyjemność oglądania teledysków, w których główną rolę odgrywają nastolatki i miłość to może być to pewna propozycja dla Was.
Co ciekawe, główną bohaterką jest siostra Hanny Baker z serialu 13 powodów. Uważam, że aktorzy nie są źli w tym, co robią. Niestety nie mają w tym filmie co grać. Główna bohaterka ma potencjał. Może gdyby trafiła na dobry scenariusz i dobrego reżysera to mogłaby naprawdę fajnie zagrać. Niestety w filmie After jest kompletnie beznadziejna.
submitted by braciakoala to u/braciakoala [link] [comments]


2020.03.10 22:58 Urtah_bebg Uszatestreszczenia [05-09.03.2020]

Itam itam sejsony #uszatestreszczenia czyli porcja nimformacji dla was wizowie i fani tego typu. Steszczenia z [04-09.03.2020]. Ło baben wizowie.... Jest to niespodzianką dla was, że spółprasujecie i pchacie tę lokomotywę dopszoduniedotyłu. Niektóre gnioty streszczałem zdawkowo, ale uwieszcie to, że tego perdorenia w kółko o tym samym nie da się słuchać ło baben.
Sekcja TLDR na końcu.
[05.03.2020]
  1. Gniotostrym #1 -> https://www.youtube.com/watch?v=epNhe9Ad_bA
- szeptogniot kuchenny totanie
- suby, tysionc lajków, młoda gozina, pozdro, spółprasa
- akat wolne, ale cały przyszły tydzień paca
- zapowiedź obniżki pozdro z czech złotych na dwa (okazji dnia dzień kobiet)
**2/6 harnasi** melinka suszy i pozdro idą po 2 zł bu ha ha
  1. Dziękuję Widzowie Że Ten Kanał Tiger Bonzo TV Idzie Do Przodu Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=CZI0b6LCaUI
- kolejny szeptogniot, akat wolne, tysionc subów strim, suby
- nie będzie stryma jak będziecie wszczymywać subowanie, ale cusz on nie ma namawia (XD)
- rozwój, baner, odpoczynek akat po dniu "pracy"
- mitomania, że ma projekty na banery
- balowanie na papeżu i premierach
- sprawie kradzieży – grożenie sądu wizowie
- przyspieszcie dupska swoje sprawie subów
**2.5/6 harnasi** tajge nie namawia, ale przyspieszcie dupska swoje
  1. Przygoty Z Komputerami Widzowie Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=rWUIMkBQwCY
- suby, widzowie, widzowie, widzowie
- historia w kierunku komputerowym w tym sensie, że jak zaczął – zrobił slajdy w pejncie sprawie dyskoteki szkolnej i dostał szustkę jako jedyny w klasie
- samyłuk, historia o nauczycielu nimformatyki w kierunku składanie i naprawa komputerów (znana historia o wyciąganiu mateu ze świetlicy bebg)
- ziś nie musi kończyć szkoły nimformatycznej, bo sięnauczył
- historia konkursów opisu komputera, radlator inerzeszy, karta uesbowska, pasta
- wygrał te konkułsy na punkty (65 do 52 xD)
- nie pójdzie do pracy w serwisie nimformatycznym, bo jak zobaczą, że umie to mu więcej pracy dadzą XDD
**3.5/6 harnasi** piękna mitomania, ale ciężko się słucha tego pitolenia po raz enty, choć historia z konkursem na punkty jest nowowścią. W ogóle 30 letni bezrobotny przeżywa to,że wygrał jakiś konkurs w szkole na punkty to jest kurwa hit xDD Głupota aż się z uszu jego wylewa bebg
  1. Nie Mam Czasu Na Granie Widzowie Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=8VT0SlJVYTc
- suby
- tajge nie ma czasu na grnaie, bo nie ma czasu uwieszcie to zaganiany jes
- ziś wolne, ale zaraz akat musi jechać (harnaś wzywa)
- nowy baner z kumorkiem, rozbudwa, nie zawsze ma czas na filmiki, suby, porządek, bany benc
- poctawą jes spółpraca poste jak dut + pitolenie
**2.5/6 harnasi** pitolenie o tym jak tajge zajęty jest bezrobociem
  1. Smacznego Widzowie Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=Od16w124Le4
- suby, ziemniaczki przygotowane, potem mienso, suby
- poradnik z życia wziętego, czyly o życiu prywatnym sprawie piengnowania miłości
- nad miłością czeba pracować jak nad kanałem tajge bonzo tefau
- poctawom jes dogatywanie się i dzielenie obowiązków – np tajge robi obiad, a kobra coś robi elo
- nie kłócić się, jak som spięcia to najlepiej kobieta w innym pokoju, faset w innym
- najczęściej faset wraca ze szkoły czy pacy, chce obiad od żony i izie do konsoli (albo jak tajge do rowu bu ha ha)
- ważna jes spółprasa, lepiej wyjść na spacer niż się kłócić
- można chodzić na tryapięmałżeństwa, żeby wyrzucić z isebie szystko
- sprawie wyciągania brudów z przeszłości, czeba dogadywać się poste
- tajge nie lubi się kłócić
**3.5/6 harnasi** za nowy temacik narzucony terapeuta mateu dostaje dodatkowego harnasia benc
  1. Już Po Obiedzie Widzowie Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=sEQPOH19uQw
- suby, schludnie i porządnie, rozbudwowa warta świeczki, spółprasa, rozbudowa, starania, bycie spokojnym i wyciszonym, myślenie pozytywne, bany, naprawianie opinii, czeba chcieć
- postudiujcie tę kestię wizowie
- nie krytyk krytyk, wiara w siebie i potencjał, przekaz między wierszami, zmiana, czeba chcieć, uwieszcie to
**1/6 harnasi** 30 minut perdorenia o w/w tematach. Czeba mieć stalowe uszy, żeby wytrzymać takie pitolenie
7.Zapraszam Na Mój kanał Tiger Bonzo TV i Na Fanpage Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=P65-HQZDpE0
- suby, pokaz kanału na netbuku, budowa, papeż, wizisie?, dzięki
- spierajcie a bendzie gyt małonez
**1.5/6 harnasi** kolejny pokaz umiejętości pitolenia o tym samym
  1. Dobranoc Widzowie Do Jutra Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=r1smYdv5XRk
- dzień dobły tego typu dobły wieczuł
- tylko lekkozmęszony o subach, lajkach, rozbudowie, dzięki
- dobłan wam żyszy, juto się zobaczymy po pacy goblyna + rozwój kanału, dobłanoc
**3/6 harnasi** za trzeźwy na dobry odcinek z serii dobłanoc
[06.03.2020]
  1. Gniotostrym #1 -> https://www.youtube.com/watch?v=IDrSnv5Tn0k
- młoda gozina, gniot poranny "do pracy" na siódmą
- nie wiem czy juto do prasy, musi w grafiku zobaczyć (a na przyszły tydzień niby zna cały bu ha ha)
- sprawie pozdro
- tajge pracuje w firmie sprzontającej na zewnątrz
- meteorologia, suby, rozwinięcie kanału głębiej, spółpraca
**2.5/6 harnasi** nuda spacerowa
  1. Wracam Do Domu z Pracy Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=2DIxcg6jT70
- mateu po wymrożeniu się w rowie wraca do domu
- suby, lajki, nie może pokazywać gdzie pracyje, bo prasodawca nie pozwala
- jak się chce to można znaleźć pracy
- rozbudowa, spółprasa, zaufanie
- jedzie odpocząć, bo siedział cały ranek w rowie
- tajge jest w szoku, że kanał podbił serca jutuberów i was widzowie
- meteorologia
**3/6 harnasi** dam 3 ze względu na poświęcenie jakie daje, żeby utrzymywać kłamstwo "pracowania" xD
  1. Zapowiedź Dla Widzów Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=aIkHGHxxjc4
- lekkozmęszony sepleni, że chce juto o jedenastej zlot finów w manufakturze pod empikiem tam na dole
- poznacie go, bo jes znanym jutuberem kól internetu
**3/6 harnasi** mmmm zlot finów w manufakturze pod empikiem tu na dole tojito
  1. Poradnik Dla Widzów Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=UTWvLYNIu0M
- lekkozmęszony, zlot w manufakturze pod empikiem na dole, nie na górze tylko na dole (tak jak tajge jes dołem bu ha ha)
- może przyjąć podarunki, bo nie jes chamem wszystkoodwaszależności
- pora obiadowa, pokaz ziemniaczki (pokazuje kurczaka bu ha), suby, rozbudowa, mitomania o pracy bo niby pytasi się
- poradnik o tym jak zacząć kanał prowadzić znowu...
- kanał, przywitanie z wizami, poctawą jes znanie poctawy, pilnowanie komentarzy, balowanie, baner i papeż, rozruch, narzucane tymaty o makijażu i samochodach, dwa czy fylmy maksymalnie (tajge daje więcej, żeby działał głębiej kanał), nie zwrać uwagi na hejty, nic nie słychać przez smażenie, 5 minut o hejtach, sztos w postaci plucia, fejm od poctaw
- fejm wypracowany będzie czymał w poziomie (u tajgea na dole bu ha ha)
- konkułsy, zloty fanów, bulgoty ziemniaków zagłuszające gniot, inerzeszy, nie odpowiadać innym jutuberem, nie mówić o tymatach, które mogą być przerobiony, zmyślona historia o nieistniejącym jutuberze (nie warta świeczki historia), podkładanie świni, czeba uważać na to co się mówi
**1.5/6 harnasi** tajge powieział w tym 40 minutowym gniocie (ło baben) wszystkie kroki, które zrobił w karierze, dzięki czemu osiągnął całe 700 subów na kanale i 0 zł przychodu z jutuba xD dlatego nie mogę dać większej oceny, bo rady są o kant dupy rozbić bełg
  1. Już Po Obiedzie Widzowie Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=xwIJT_cmOR4
- zlot w manufakturze pod empikiem na dole, niespodzianka to jes na dzień kobiet, czeba pozmywać, zagłuszanie gniota garami i wodą
- wiecie że jes zlot fanów? Rozbudowa, nie jes chamem ani chujem sprawie upominków, zmiana, staranie, spominki zlot fanów z wuwuniem pal hal piwi
- objrzyjcie zlot z wuwuniem sprawie gdzie jes Manufaktura i gdzie jes Empik na dole ałaśnie
- tajge nie lubi kawy
**2.5/6 harnasi** a wy wiecie, żę jes zlot? Benc
  1. informacje dla bęc fani -> https://www.youtube.com/watch?v=WhLaGhl6jBg
- melin wieczorowąporą z nutką zmęszenia, suby, kanał, papeż, zlot, spacer do sklepu po zakupki małe (2 harnasie góra czy)
- meteorologia, jes deszcz, a powinien być śnieg
- zlot maksymalnie do dwunastej dwaeścia, bo ma swoje spacy na głwoie
- postarajsi się przyjechać + suby
- niespodzianka – na zlocie będzie konkułs z pytanie mi tajemniczą nagordą
- nie skradajcie się tylko podchodźcie (i dawajcie upominki)
- jest człowiekim otwartym nie chujem sprawie upominków ałaśnie
- sub, spółprasa, rozkwina tematów, budowa, dojebany fejm
**3/6 harnasi** gniot nimformacyjny spacerowy, jakby nie natłok gniotów to byłby nawet przyjemniejszy
  1. Dobranoc Widzowie Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=XS-oCARzlYk
- tradycyjny melin po piwku życzy dobły wieczuł i dobłanoc
- sub, lajk, zlot
- upominki wszystkoodwaszależności, on się nie odzywał w tym kierunku, ale nie ma sprawy bu ha ha
**3.5/6 harnasi** tradycyjny melin + żebry upominkowe
[07.03.2020]
  1. I co powiecie na to bęc fani -> https://www.youtube.com/watch?v=-LeJcEnDawg
- zmęszony strim z Parku Śledzia przed zlotem fanów
- dziś strim z okazji dnia kobiet, który jes jutro
- meteorologia i pokaz brudnej fontanny
- ciekawy ile osób będzie was na zlocie mmm?
- ło babenowe zapalenie móżgu, suby, lajk, ło baben, ło baben
- przez prawie 10 minut z Parku na Schodnią
- nowy waściciel prywaciarz i szybko idzie remon
- zapierdalają jak chuj
- pokaz starych sklepów, non stop pierdoli ło baben
- wejście na schodnią 56 mieszkania 41, pokaz nielegalnych kabli, szkielet tego karton gipsem, widać jak chorera że wszystko na lewo
- faflun o właścicielu wschodniej 56 mieszkania 41 (ten co go później pobił bu ha ha)
**3/6 harnasi** doceniam strim, ale przez 20 minut tutaj prawie nic się nie dzieje benc
  1. I co powiecie na to bęc fani -> https://www.youtube.com/watch?v=_r9MtGDHSXU
- pod maufaktuy zmęszony mateu
- ciekawe czy jes to prawdą, że jesteście fanami, fankami? Czy gracie w chuja? To się okaże w praniu
- mateu zauważył, że manufaktuła się sypie fa fachtem
- czeka na was przed empikiem znanym do dunastej dwaeścia
**3/6 harnasi** bu ha ha ze zlotu
  1. PO ZLOCIE BĘC -> https://www.youtube.com/watch?v=Z3dDA_G8xDI
- smutny mateu chyba małpkę walnął, bo nikt nie przyszedł
- nie było dużo luzi, ale byli, ale też nie może pokazać, bo nie ma zgody RODO bu ha ha
- niby dał kobietom niespodzianki z okazji jutrzejszego dnia dzień kobiet
- on nie jes chamem ani chujem
- mitomania o sporze konkułsowym i prezencie, niewiadomo tylko czy fanka pokaże wam
- udany zlot fanów XD
- rozbudowa, sub, lajk, dzięki za udział w zlocie
**5.5/6 harnasi** nawet takie zderzenie z rzeczywistością, że większość ludzi, która go ogląda to fanowie z tagu i jego fejm jest dobitny czyli zerowy dalej uprawa mitomanię zupełną benc
  1. Recenzja Widzowie Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=SuSa0BoKd-4
- sprzencior niezły, sprzęt wizisie, to jes sprzencio, skura, sprzencior, napęd tylny, maszyna napęd tylny, wizisie, maszyna wizowie napęd tylny i tak przez 10 min
**1.5/6 harnasi** omijać wizowie
  1. Dziękuję Widzowie Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=NR-eP0wSXck
- lekkozmęszony, suby, lajk, dzień kobiet, udany zlot finów
- żal mu dupę ściska sprawie schodniej
- widział się z "sąsiadami", powtarzanie mitomanii, że niby prywaciarz miał załatwić im mieszkania zastępcze
- na chuj tacy prywaciarze? Jes prawo, że musi załatwiać mieszkania
- prywaciarze gnoją luzi na kasę
- podziękowania dla tych co byli, ale nie może pokazać zdjęć, bo RODO ałaśnie
- warto świeczki rozmawiać z mateu
**4/6 harnasi** ból dupy o prywaciarza
  1. Trzeba Iść Do Przodu Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=ls27Ye5pFeE
- zmęszenie, dzień kobiet, zlot – jak tam po zlocie? - juto kac, tajge zalany yy zalatany, meteorologia, będątakie zloty fanów częściej, rozbudowa
- ogunie ciemno jes i go nie widać bu ha ha
- kestia wirusa w Chinach – wirus się wziął, bo wpiepszamy chemię, nie ma zimy w Polsce
- to jes korowirus i tajge ma to w dupie
- bakteriolog, epidemiolog bonzo – i tak wirus dojdzie i tak
- maski chuja dają
- według mateu mamy słabą odporność organizmu przez chorerną zmianę klymatu i narzekanie na zimę typu gówno
- XD mateu twierdzi, że to wszsytko nagłaśniane jes, żeby ludzie kupowali ubezpieczenia przed kororą tego wirusa, ale tego nie da się ubezpieczyć poste jak dut
- suby, lajki, ogarnął i idzie do domu
- potwórka o wirusie, nie ma co się zabezpieczać
- pierdoli ciągle to samo
- kiedyś zbierało się z pola ziemniaki, truskawki a teraz chemia
- kiedyś był chleb z pieca, a teras szuszne
- wirus jes, bo chleb sztuczny jes sprowadzaony z chuj wie skąd
- 17:00 co on pierdoli to nawet ja nie wiem jak to uznaćxD
**4/6 harnasi** głupota porażająca wylewa się z tego gniota poste jak dut
  1. Dobranoc Widzowie Do Jutra Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=ehGcVNIw-hg
- suby, lajki, papeż od lekkozmęszonego
- dobranoc, pewnie melanż jutro hmm
- jutro dzień kobiet
- życzenia w dniu jutrzejszego od uszoka
**2.5/6 harnasi** coraz gorsze te dobranoce
[08.03.2020]
  1. Gniotostrym #1 -> https://www.youtube.com/watch?v=iCFfW0ExPrI
- szeptogniot kuchenny, kacuś, dzień kobiet
- życzenia w dniu dzień kobiet od kóla internetu, subujcie dziewczyny inni też mogą xD
- sprawie pozdro, wy jako faceci powinniście zamówić pozdrowienia żyszenia po 2 złotebenc
- dzisiaj nie wychodzi i odpoczywa, bo jutro do roboty
**2.5/6 harnasi** żyszenia od kóla internetu to je nie to benc
  1. Wszystkiego Najlepszego W Dniu Dzień Kobiet Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=Ecl2tjvRBvI
- suby lajki, życzenia od kóla intenrnetu w dniu dzień kobiet
- my jako faceci powinniśmy robić, a kobiety odpoczywać
- suby, dzwoneczek, bieżonco
**2/6 harnasi** nuda
  1. Poradnik Dla Facetó Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=MfHtLSNE110
- mały poradnik o siłowni... jakie poctawy, żeby nie zerwać ścięgła, czyly poradnik 30 letniego faceta, który na siłowni nigdy nie był i wymyśla historie, bo ma grupę 10 N i mitomanię bęc
- poctawą rozgrzewka, pajacyki, nadgarstek, truchciki, nie brać sterydów na mienśnię (tajge nie bierze i jes rozbudowany)
- help me wizowie...
- pompki na siłownie na motyli na bary 10 serii, brzuszki na miensień piwny, potem sztangla, kwas mlekowy, sztangla może udusić, mitomania o widzianych kontuzjach na siłowni, 12:50 pokaz podnoszenia ciężarów, oddychanie ważne, bieżnia, rowerki, wyciskanie mieśniami łopatykowymi, przysiady, nie dam rady wizowie, kolejna mitomańska historia siłowni, rady do biegania, kolka, miał kiedyś 2 miejsce w bieganiu xD
**2.5/6 harnasi** ileż można o siłowni .... bec
  1. Poradnik Dla Facetów I Dla Kobiet Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=liaEZTb1IAI
- golenie melina, dzień kobiet, czeba się o siebie dbać
- poradnik dla kobiet jak poderwać menszczyzne
- przyjaźń od tego zaczońć, nie ma co się stydzić tylko iść napszut, nie końskie zaloty tylko powiezieś szczerze i otwarcie, czeba podejść logicznie, poznanie głębiej, hsitoria z kobrą, pielęgnować kwiatami, nie zdradzać bu ha ha pilnujcie to, zdrada najgorzsze rzesz na świecie (XD), takim osobom by poucinał łąpy, nie kłócić się spinki, nie zostać się zdradą tylko nomanie, dopiero w okresie dojrzewania odróżnia się kobieta a menszczyzna
**2.5/6 harnasi** hipokryta uszosz był gotowy rozstać się z kobrą na rzecz jakieś ninternetowej sylwii bu ha ha i mówi żeby nie zdradzać bu ha ha
  1. Niespodzianka Dla Kobiet Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=U2he3wTH3Uo
- syby lajki, dzięki, rozbudowa, seplenienie, znany jutuber memła gębą w frystalu i składa żyszenia w dniu dzień kobiet dla dziewczyn i kobiet
**3.5/6 harnasi** generalnie nic nie życzy, pierdoli tylko o iściu do przodu i subowaniu xD
  1. Recenzja Od Kobry Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=Woa4FebE7hg
- kobra gra w grę daskbozombisurwiwal
- ogruat pełny plecak, propsujcie, lajkujcie
- życzenia z okazji dnia dzień kobiet od zmęszonego i kobry
- niestety z kobry przeszło na zmęszonego i weszły starania, porządek, brak wyzywania, kultura osobista, pokaz kanału na netbuku, pokaz braku ostrzeżeń
- na koniec znowu na chwilę kobra
**2.5/6 harnasi** potencjał był, ale zmęszony musiał przejąć inicjatywę i wpierodlić swoje czy grosze
  1. Poradnik Dla Facetów I Kobiet Część 2 Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=s37wtBkgrBk
- życzenia, kolejny poradnik, o byciu w stały związku, zaufanie, bez zdrazy nie zdrady, spółpraca
- spółprasa tajge i widzów jak w związku wizisie
- kontynacja tymatu, bez kłótni i zdrady
- miłość nie polega, że tylko w łuszku khyyy
- tajge z kobrą się dobrze dogadują
- łuszko łuszko liczy się nie łuszko a coś w głowie
- jak ktoś nie ma nic w głowie to gówno wyjdzie (widać na przykładzie związku mateu bu ha ha)
- pitolenie straszne, ciągle o spółpracy
**2.5/6 harnasi** śmiać mi się chce z jego ala porad
  1. I Tak Ten Wirus Będzie U Nas W Polsce Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=4-iJFG2wTW0
- suby, lajki, rozkręcanie, strim na tysionc lajków bez donejtów
- wirus dojdzie niedługo do nas, bo tracimy odporność przez cheme, pierdolenie o chlebie, warzywach jak zawsze
- a i o zimie pierdoli, że nie ma
- niedługo będziemy jeść płyn do naczyń jaksięmówi
- wszystko chemia i ludzie są tegi teraz
- wirus z Chin powstał, bo w Polsce nie ma pogody awizisie xD
- ostatnio był chory jak jan paweł drugi zmarł
- zupki chińskie z khyy radomia khyy
- kiedyś to była zima, pamiętasi jak się hala zawaliła?
- nie ma chuja we wsi, że wirus nie dojdzie
**3.5/6 harnasi** epidemiolog mateusz kupic zapowiada
  1. Poradnik Dla Widzów Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=OfAH1tsXpl8
- poradnik o netbuku bożeee, czyly tajge wszedł do biosu i udaje, że coś wie
- wszystko opisane dederki trujki butowanie
- nie ma kiedy grać ciongle zalany yy zalatany
- wizisie wizisie? Wizisie jak wizsie
- nie dam rady słuchać tego po raz kolejny uwieszcie to
**1/6 harnasi** gunwo wizowie gunwo
  1. Dobranoc Widzowie Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=vCXMAzFPe3k
- lekkozmęszony z kobrą życzą dobłanoc
- juto do pracy, a kobra szykuje sie na uroziny
- spółpraca, lajk, papeż
- według kobry za dużo mateu używa "tego typu"
- tajge zaciął myślenie [3:30] ... chozi mu o ... patrostroe [kobra: patronati?]
- według kobry się nie kwalifikują benc
**3/6 harnasi** patronite 0 zł incoming bu ha ha
[09.03.2020] -> akat materiały nie dojechały i nie było gniotów :)
TLDR -> Do wyróżnienia dominuję:
[07.03.2020] -> PO ZLOCIE BĘC -> https://www.youtube.com/watch?v=Z3dDA_G8xDI – kłamstwa o udanym zlocie po zmęszonemu – **5.5/6 harnasi**
[07.03.2020] -> Dziękuję Widzowie Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=NR-eP0wSXck – ból dupy o prywaciarza ze wschodniej po zlocie - **4/6 harnasi**
[07.03.2020] -> Trzeba Iść Do Przodu Bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=ls27Ye5pFeE – pitolenie o wirusie inerzeszy - **4/6 harnasi**
submitted by Urtah_bebg to TigerBonzo [link] [comments]


2018.08.03 14:02 SoleWanderer Krystyna Janda Ona się za nas modli, czyli pani Honorata

Mówiłam, że chciałabym napisać książkę o moich gosposiach. Nigdy jej nie napiszę, ale pani Honorata na pewno godna jest książki.
Spotkałyśmy się na dwa dni przed moim pierwszym ślubem, w kościele. Ona - biednie ubrana, wiejska, stara kobieta ze śmiesznie zadartym nosem (perkatym, jak potem zawsze mówiła), ja - studentka III roku PWST, przerażona, że za dwa dni wyprowadzę się od rodziców i będę musiała rozpocząć samodzielne życie.
Zapytałam, dlaczego płacze. Odpowiedziała, że była dwanaście lat u krewnych, wychowała im dzieci, teraz jest już niepotrzebna, a na wieś wrócić nie może, bo oddała gospodarstwo wychowankowi, który jej nie chce. Słowem - nie ma gdzie się podziać.
Bez namysłu zaangażowałam ją jako gosposię i przyprowadziłam mamie do domu. Miała nocować u moich rodziców (pod Warszawą) i dojeżdżać codziennie rano do naszej małej, wynajętej kawalerki. Robić zakupy, gotować, sprzątać i na noc wracać znów do rodziców.
Wszyscy patrzyli na mnie przerażeni. Wyglądała bardzo biednie, nikt nie rozumiał, co mówi, bo mówiła najczystszą, najpiękniejszą gwarą z Tarnowskiego, a ja, dziwnie spokojna, czułam, że jest to jedna z najsłuszniejszych decyzji w moim życiu.
I tak się zaczęło moje dwunastoletnie życie z Honoratą. Dzięki niej bezpieczne, dzięki niej radosne, dzięki niej spokojne, dzięki niej, dzięki niej...
Dziś wiem, że po moich najbliższych była dla mnie najważniejszym człowiekiem, a spotkanie jej należało niewątpliwie do najszczęśliwszych przypadków w moim życiu.
Byłam zawsze ja, ona i moje dziecko. Mężowie, rodzina, przyjaciele, znajomi byli w jej oczach wrogami. Była ona i ja, ona mnie broniła, uważając, że wszyscy poza nią mnie krzywdzą i chcą wykorzystać.
Mówiłam do niej zawsze: "pani Honorato"; a ona do mnie - "ty", podobnie jak do wszystkich naszych znajomych. O moich mężach mówiła "ón". Wchodziłam do domu i od razu otrzymywałam poufną informację szeptem:... ón śpi, ónego nima, ón ma gościa ... "ón" - wróg, obcy, zagrożenie. W jej chłopskiej mentalności - pan, którego można i trzeba traktować z przymrużeniem oka, a na pewno nie dopuszczać do tajemnic domowych.
Dopóki chodziła po moim domu w rozdeptanych kapciach, śpiewała od piątej rano godzinki na zmianę z wyklinaniem naszego kota, wiedziałam, że nic złego stać się nie może ani mnie, ani mojemu dziecku. Bo ona modli się, czuwa, rządzi. "Kochana Matko! Jedyna Matko!" - to do Matki Boskiej... "A pójdziesz ty w cholerę, gadzie zatracony" - to do kota... I znów: "Najświętsza Matko! Móóóódl się za nami!" - do Matki Boskiej... Towarzyszyła mi pani Honorata przez dwanaście lat, uczestnicząc w życiu, karierze, rozwodzie, wychowaniu mojej córki.
Do tego wszystkiego trzeba dodać, że Honorata nie skończyła żadnej szkoły, czytała, sylabizując, nie bardzo znała się na zegarku, a jednocześnie była jedną z najinteligentniejszych osób, jakie znałam.
Mój zawód i moja kariera
Nie wiedziała dokładnie, co robię. Mówiła: pani nadaje... nadaje w radyju, w telewizyi, w teatrze, nadaje... Na czym to właściwie polega , nie wiedziała ani jej to nie interesowało. Uważała, że kobieta w mieście nie powinna pracować. Kiedy urodziłam dziecko, przeganiała reżyserów spod drzwi (nawet wybitnych, ale ona o tym nie wiedziała), mówiąc: nima jej, nie będzie nadawać, ma dzieciaka... A na wszelkie próby perswazji odpowiadała niezmiennie: weź se, chłopie, inną, co to, mało artystków, co to, ona jedna do nadawania, dajże jej spokój...
Próbowałam to potem odkręcać. Tłumaczyłam jej, żeby przynajmniej ich nie odpędzała, tylko pozwoliła mi z nimi porozmawiać. Nawet nie chciała o tym słyszeć.
Telefon
To ja uczyłam ją z niego korzystać. Mówiła do wszystkich dzwoniących po imieniu, opowiadając ludziom całe moje życie przy okazji.
Pół roku błagałam, żeby nie odkładała słuchawki na widełki, kiedy idzie mnie poprosić do telefonu, bo wtedy rozmówcę rozłącza. Krzyczałam w furii, że słuchawkę odkłada się obok aparatu. Wtedy mówiła: no przecie wiem, cego się wścikas...
Po czym odwracała się z godnością, obrażała i za chwilę robiła to samo.
Po pół roku nauki pewnego dnia zadzwonił telefon, kiedy byłam w wannie, jak zwykle opowiedziała temu komuś, co robię, jak długo i co ona o tym myśli, a w ogóle jak można się tak często kąpać, u nich na wsi Józek od Łapów umarł na dzień przed ślubem, bo się wykąpał i wsiadł na motor z mokrą głową, a ja codziennie z mokrą głową gdzieś lecę, po czym poszła poprosić mnie do telefonu. Kiedy mokra, ociekająca wodą zobaczyłam, że słuchawka leży na widełkach... dostałam szału! I wtedy ona podeszła spokojnie ze słowami:
A do słuchawki:
I z triumfem, a zarazem pogardą mi ją podała. Po prostu tym razem ten ktoś się jakimś cudem nie rozłączył, czekał, zupełnie zresztą nie rozumiem dlaczego - i pół roku nauki poszło na marne.
Ubieranie się
Ona zawsze w czyściutkiej sukience "na co dzień" i chustce w wielkie róże na głowie - i w domu, i poza domem. W niedzielę w brokatowej sukience "kościelnej" i w "gazowce" w róże. Trzecia, czarna suknia, na śmierć, i chustka w srebrne róże - prezent ode mnie z Ameryki - leżała w walizeczce pod łóżkiem.
Z okazji wszystkich uroczystości i rocznic chciała, żebym jej kupowała ciepłe "galoty" i wełniane pończochy, a raz w roku, na wiosnę, wiozłam ją na bazar Różyckiego po dwie pary butów - czarne sandały i brązowe półbuty.
Kiedyś jeździłyśmy autobusem (nie miałam samochodu). Po wejściu do warszawskiego autobusu mówiła głośno "pochwalony", szukała miejsca, po czym, często zganiając jakiegoś młodego mężczyznę, sadzała mnie - zawstydzoną, młodą, dwudziestoparoletnią - siłą, a sama (staruszka) stawała przy mnie, głośno oznajmiając pasażerom:
I uśmiechała się radośnie do wszystkich.
Potem zaczepiała pierwszą kobietę przede mną albo za mną i pytała, czy jest zdrowa, czy ma dzieci, do jakiego kościoła chodzi i co u nich ksiądz mówił w niedzielę na kazaniu. Wysiadając, życzyła całemu autobusowi szczęść Boże, a do mnie krzyczała:
Na początku wstydziłam się tego wszystkiego, później nie zamieniłabym tych podróży na nic innego.
Na bazarze zaczynał się niebywały teatr z targowaniem się, obrażaniem na sprzedawców, udawaniem, że nam nie zależy (bo i mnie kazała w tym uczestniczyć). Początkowo wściekła, chciałam płacić za wszystko i prawie ze łzami w oczach syczałam do niej, że to moje pieniądze i mogę sobie z nimi robić, co chcę. Później zrozumiałam, że to nie chodzi o pieniądze, że ona nie potrafi inaczej i że to jej sprawia przyjemność. A dumy z utargowanycłi dwudziestu złotych nie da się z niczym porównać.
Ja ubierałam się tak, że ona żegnała się za każdym razem na mój widok i mówiła:
Pewnego dnia przyszła ze spaceru z dzieckiem zadowolona i jakby z czymś wewnętrznie pogodzona. Zapytałam, o co chodzi... Odpowiedziała:
Kamień spadł jej z serca. Zawstydzało ją moje przebieganie z łazienki czy poszukiwanie bielizny rano, nago, a mnie nigdy nie przyszło do głowy, że to może być dla niej problem. Kochana pani Honorata. Kiedyś mi powiedziała, że jej nikt nigdy nie widział gołej, nawet mąż, a ja, śmiejąc się, zażartowałam, że może nie było co pokazywać (wulgarna idiotka).
Dziecko
Moją córkę ubierała tak, że wstydziłam się ją odbierać z przedszkola.
Potem machnęłam ręką na niekonwencjonalne zestawy wzorków czy kolorów, a nawet szokujący zestaw "spódniczka i spodenki" jednocześnie, żeby było ciepło... Bo po pierwsze, nie chciałam Honoracie robić przykrości, a po drugie, dziecko rzeczywiście nigdy nie chorowało, nigdy nie było nawet lekko przeziębione. Jakie więc znaczenie miały wymowne spojrzenia innych matek i kiwanie nade mną głowami? Dopóki Marysia nie zorientowała się, że coś jest nie tak, nie interweniowałam.
Swoją drogą, chciałabym móc pokazać państwu choć raz moją córkę ubraną "ciepło i wygodnie" przez Honoratę, tego się nie da, niestety, opisać.
Telewizja
Dla niej okno, w dosłownym znaczeniu, na świat to była telewizja. Oglądała telewizję tylko ze mną, kiedy wracałam wieczorem, często dopiero po spektaklu. Nigdy nie kładła się spać przed moim powrotem. Zawsze czekała, żeby mi towarzyszyć, przynajmniej kilka minut, i gadała, gadała, gadała... Oglądanie telewizji wyglądało mniej więcej tak...
Jest godzina jedenasta wieczór, powiedzmy - ostatnie wiadomości.
Ona:
Ja:
Ona (obrażona):
Za chwilę...
Ona:
Ja:
Ona:
Podają informacje, że przypłynęły do Polski owoce cytrusowe.
Ona:
Ja:
Ona (obrażona):
I tak latami.
Pewnego dnia, zmęczona, w samotności chciałam obejrzeć swoją rolę w Teatrze Telewizji.
Honorata przyszła z okularami na czubku nosa, "Expressem" (którego nigdy nie zapominałam przywieźć) i herbatą dla mnie. Cały czas sylabizowała gazetę na głos, komentując każde odcyfrowane zdanie.
W końcu nie wytrzymałam:
Spojrzała na ekran i nagle mnie poznała. Zamarła. Pierwszy raz zmaterializowało się to, o czym mówiłam tyle razy. Byłam tam i siedziałam jednocześnie koło niej. Powoli spoglądała to na mnie, to na ekran. Słyszałam, jak sapie z wysiłku i jak pracuje jej mózg... I nagle... roześmiała się chytrze, jak ktoś, kto i tak jest górą, i poszła spać. Wolała nie rozumieć. A może to grzech?
Rano była na mnie obrażona.
Zwierzęta
Gady - jak je nazywała.
A rezultat był taki, że odkąd pamiętam, była ona i kot. Kot zawsze przy niej, tłusty, zadowolony z życia, wsuwający pysk do wszystkich garów, jak mówiła, przeganiany ścierką, ale w jakiś dziwny sposób przez Honoratę lubiany.
Kiedy Marysia skończyła cztery lata, uznałam, że dziecko lepiej się chowa z psem. Kupiłam młodego boksera, podrzuciłam go do domu i... zniknęłam "w odmętach sztuki".
Minął rok, starałam się pomagać, wychodziłam czasem z psem na spacer, jeździłam w wolnym czasie z dzieckiem i psem na całe dni do lasu, ale tego wolnego czasu miałam bardzo mało.
Pies tymczasem urósł, stał się silny i niebezpieczny. Honorata nie skarżyła się nigdy, a ja nie zastanawiałam się nad "drobiazgami".
Pewnego dnia wróciłam do domu wcześniej, cieszyłam się, że odbiorę Marysię z przedszkola. Przed naszym kioskiem "Ruchu" zobaczyłam długą kolejkę, a moją panią Honoratę na miejscu sprzedawcy, uspokajającą ludzi, że ten pan zaraz wróci, jeszcze tylko minutkę, uśmiechniętą i strasznie "ważną". Po chwili ujrzałam kioskarza, który wracał ze spaceru z moim psem. Zamienili się z Honoratą miejscami, pan zaczął sprzedawać, popijając gorącą kawę, a Honorata, zaprzyjaźniona z całą kolejką, ruszyła z psem do domu.
Okazało się, że prawie siedemdziesięcioletnia staruszka nie mająca siły na spacery z silnym i nie wychowanym psem, który niemal ją przewracał, i tak sobie poradziła. Umowa z kioskarzem: szklanka kawy za spacer z psem - była dla obojga korzystna.
Ta historia pierwszy właściwie raz uświadomiła mi "wielkość" Honoraty, jej wspaniałomyślność i moją "małość", egoizm i wygodnictwo.
Teraz jeszcze widzę ją, huśtającą się spokojnie na bujanym fotelu i wałkującą kota nogą na podłodze (ulubiona pieszczota), kiedy zostawiłam ich oboje samych, nie wiadomo na jak długo, tuż po ogłoszeniu stanu wojennego.
Gdy w rok później, pewnego dnia wieczorem, weszłam z dzieckiem do domu po podróży samochodem na trasie Paryż-Warszawa, bez przerwy, zastałam taki sam obrazek - niezmącony spokój, Honorata w fotelu, wałkująca nogą kota, z różańcem w ręku.
Zapytałam, dlaczego nie ogląda telewizji, dlaczego siedzi po ciemku. Odpowiedziała:
I jak gdyby nigdy nic, jakby nie było tego jej roku samotnego życia w stanie wojennym i naszej nieobecności, poszła nam zrobić herbatę...
Wychowanie dziecka
Honorata nie miała swoich dzieci. Pewnie wiele razy w życiu roniła je gdzieś podczas pracy w polu, ale nie wiedziała o tym. Opowiadała to tak:
Moje dziecko kochała jak własne, a ponadto Marysia była jej jedynym towarzystwem przez wszystkie te lata.
To Honorata wychowała moje dziecko. Inaczej być nie mogło. Początkowo byłam tym przerażona, a potem zrozumiałam, że to moje i Marysi szczęście. Wszystkie zaś podręczniki na temat psychologii dziecka, książki mówiące o wychowaniu i metodach postępowania z dziećmi, w obliczu jej metod nie miały żadnego znaczenia. Radość z tego, że się żyje, szczęście, które dają najprostsze rzeczy, prawdziwe, autentyczne dziękowanie Bogu za każde przebudzenie, za każdy zakończony dzień, każdą radość i smutek, nawet nieszczęście, miłość do ludzi i świata - oto filozofia, dzięki której wszystko nabiera harmonii. Honorata na dobranoc, sylabizując, czytała Marysi kronikę sądową z "Expressu". Opowiadała, jak w jej wsi ludzie umierali, rodzili się, chorowali i pobierali. Historie kolejnych klęsk żywiołowych, pożarów, powodzi, wichur, kołysały Marysię do snu. Opowieści o wschodach i zachodach słońca, wiośnie na wsi, pracy, świętach, postach i odpustach. A wszystko to gwarą, opowiadane pięknie, z miłością i tęsknotą.
Jajko sadzone albo zsiadłe mleko z kartoflami na kolację przez cały rok, wbrew zaleceniom pediatry, kluski, kluseczki, pierożki, omlety, nie wiem już co. Potem odchudzanie Marysi, przy akompaniamencie lamentów Honoraty nad biednym dzieckiem, co to je "stary Żyd" tak głodzi - jak mawiała nieodrodna córa polskiego ludu o lekarzu, który jednocześnie budził jej najwyższy respekt i podziw i tylko jemu pozwalała leczyć swój reumatyzm.
Moje awantury o to, że Marysia ma wszystko robić sama, że ma sobie sama zdejmować buty, żeby staruszka się nie schylała - po czym setki razy widziany obrazek, poprzedzony śpiewnym: "Maryś, Maryś, a zezujze buciki, córuś..." i Honorata na kolanach, zdejmująca buty pięcioletniemu dziecku.... Tak, moje dzikie o to awantury i porozumienie, konszachty ich obu przeciwko mnie! A wszystko przesycone miłością, dobrocią i cierpliwością Honoraty.
Nie ma takich książek na świecie, z których można by się tego nauczyć. Do dziś widzę Honoratę z "kościelnym" kalendarzem w ręku, uczącą Marysię, co kiedy zakwita, w dzień jakiego świętego, i Marysię uczącą Honoratę, jak się obsługuje pralkę, robot kuchenny czy inne urządzenie.
Rozwód
To Honorata o nim zadecydowała. Obserwowała, chodziła cicho, nie wtrącała się, aż pewnej nocy przyszła do mnie i powiedziała:
I tak się stało. Nie wiem, czy bez niej miałabym dość siły, by podjąć tę decyzję.
Nowy mąż
Pewnego dnia wieczorem siadła przy mnie.
Ja:
Ona:
Ja:
Ona:
Rozmowa dotyczyła mojego późniejszego drugiego męża.
Kościół
Honorata budowała wszystkie kościoły. Zmieniła ze mną siedem mieszkań, siedem parafii, każdy kościół budowała. Później, kiedy już prawie nie chodziła, zawoziłam ją samochodem do kolejnego budowanego kościoła i zostawiałam prawie na cały dzień latem, odbierałam po ostatniej mszy, to było całe jej szczęście.
Dziś Honorata jest w pensjonacie dla emerytowanych sióstr zakonnych i księży (co było zawsze jej marzeniem). Kiedy wysyłam Honoracie pieniądze, w miejscu na korespondencję zaznaczam na przekazie: to nie na kościół! To dla Pani! Ale i tak nie wierzę, że zatrzyma tę sumę dla siebie, więc dodaję paczkę z jej ulubionymi przysmakami.
Moi znajomi
Zawsze była u mnie bardzo samotna, dlatego każdy gość, listonosz, inkasent stanowił dla niej atrakcję i nie chciała go wypuścić z domu. Przez lata zaprzyjaźniła się z wieloma moimi znajomymi, a byli i tacy, którzy przyjeżdżali na rozmowę tylko do niej, podczas mojej nieobecności. Inni niebacznie wpadali w jej ręce i musieli zjeść pierożki, wypić herbatę i wysłuchać garści ponadczasowych, niewzruszonych prawd życiowych.
Pewnego wieczoru wróciłam do domu jak zwykle zmęczona, zła, niechętna do rozmów, po jakimś niepowodzeniu.
Ona:
Ja (zła):
Ona:
Ja:
I poszłam sobie.
Przez kilka dni wracałam późno. Ona się nie odzywała, odpowiadała tylko na pytania. Nie zwróciłam na to uwagi. Przyszła niedziela. Budzę się. Dziewiąta rano, Honorata nie poszła do kościoła. O dziesiątej idę do niej do pokoju. Płacze.
Nie odzywa się.
Wreszcie wyznaje:
Tłumaczyłam, błagałam, przepraszałam. Nic nie pomagało. Od poniedziałku zaczęła post, co w jej wieku mogło być na dłuższą metę niebezpieczne. Bardzo ją to osłabiło.
Kolejnej niedzieli skapitulowałam, poszłam do kościoła, do księdza, wszystko mu opowiedziałam (na szczęście, trafiłam na rozsądnego) i poprosiłam o pomoc. Przyszedł po południu, a po godzinie Honorata poszła z nim do kościoła na wieczorną mszę. Po powrocie zjadła kolację.
Sztuka
Zastałam ją kiedyś oglądającą solo na perkusji jakiejś sławy światowego jazzu. Nie mogła uwierzyć własnym oczom.
Po kilku minutach jego zmagań, a jej śmiechu i niedowierzania:
Żyłyśmy razem dwanaście lat. Dwanaście lat mojej pracy, kariery, premier, histerii, załamań, rozstań, nieobecności, egzaltacji, sukcesów, niepowodzeń, kontraktów zagranicznych, przyjęć, nagród, wywiadów, filmów.
Dwanaście lat jej nienaruszalnych zwyczajów, spokoju i zasad, niezależnie od tego wszystkiego.
Teoretycznie, moje życie i jej nie mogło przebiegać harmonijnie, a jednak udało się.
Dziś wiem, że dopóki Honorata żyje, nawet gdzieś tam daleko, mnie i mojej rodzinie nie stanie się nic złego, bo ona się za nas modli. Dopóki żyje, ja czuję się bezpieczna.
PS. Nie mogłam jej zabierać do teatru, bo kiedy wchodziłam na scenę, głośno się z tego cieszyła i oświadczała całej sali, że "należę do niej". Pytała siedzących obok ludzi, czy im się podobam, a na próby uciszania reagowała oburzeniem.
submitted by SoleWanderer to Polska [link] [comments]


2017.05.29 14:32 SoleWanderer Wzruszyła mnie ta historia

Anony, nie uwierzycie co mnie spotkało jakiś tydzień temu. Do dzisiaj siedzę i łkam w poduszkę na samą myśl o tym. Otóż w poniedziałek miałem ostatni egzamin na tym słynnym hehe uniwersytecie. Był to jeden z końcowych etapów na drodze do upragnionego tytułu magistra administracji. Czułem, że już jestem niemal gotowy do rozsadzania urzędów administracji publicznej od środka niczym mój idol Wielce Czcigodny europoseł pan Janusz Koran-Mekke xD. Oczami wyobraźni już widziałem jak mamełe i babełe komentują dumne ze swojej pociechy: „ooo ależ to nam urzędnik wyrósł”, „a jaki przystojny kawaler”.
Żeby to jednak było realne musiałem obronić pracę magisterską („Podatek dochodowy jako reżymowy aparat represji” xD) oraz zdać przedostatni egzamin jakim są „Fundusze strukturalne Unii Jewropejskiej”. Mimo różnic światopoglądowych, przez cały miesiąc w pocie czoła studiowałem rozmaite ustawy dotyczące programów operacyjnych, projektów zintegrowanych czy krzywiźnie prącia beneficjenta funduszu spójności twojego starego xD. W domu moje wysiłki zostały dostrzeżone i zaordynowano, że przez cały miesiąc będzie na obiad ryba bo zawiera fosfor i mózg mi będzie lepiej pracował (pozdro dla kumatych XD). Super obiad. Skończyło się na tym, że musiałem się wymykać po kryjomu do KFC, gdzie sygnał wifi był tak słaby, że nie mogłem wstawiać memów wysławiających Przemysława Piwlera i pisać o otwarciu parasola w twojej dupie do lewackich śmieci.
Moją pewność siebie podnosiło dodatkowo oglądanie znanego i lubianego teleturnieju „Jeden z dziesięciu”, w którym pan Tadeusz Sznuk zawsze zadawał uczestnikom przynajmniej jedno pytanie związane z funduszami unijnymi. Codziennie o 18:50 zasiadałem przed teleodbiornikiem i czekałem na to jedno jedyne pytanie sprawdzające moją wiedzę. Kisłem sążnie, gdy pan Sznuk mówił: „panie Januszu, fundusze europejskie: czy przedstawiciele mniejszości romskiej mogą wnieść protest w trybie konkursowym?” a pan Janusz z Wejherowa odpowiedział „nie!” i aż wąs mu się zatrząsł gdy prowadzący pozbawił go jednej z trzech szans oraz pouczył, że kwoty alokacji mogą być przeznaczone dla przykładu na szerzenie wśród społeczeństwa muzyki Dona Wasyla xD.
W dniu egzaminu wstałem pełen energii z dobrym przeczuciem co do nadchodzącego dnia. Mame dzień wcześniej uprasowała mi koszulę i wystrojony w szykowny garnitur byłem prawie gotowy do wyruszenia na podbój świata. Swoją stylizację uzupełniłem jeszcze świeżo zakupioną muchą wprost ze sklepu internetowego jedynej wolnościowej partii – Koalicji Odnowy Rzeczpospolitej Wolność i Nadzieja (w skrócie KORWiN) z dyskretnym wzorkiem w logotyp tejże. Widząc w lustrze swój modny i podszyty wielkomiejskim sznytem wygląd poczułem przypływający wygryw. Dla pewności zażyłem dwie pigułki stoperanu xD, bo stres motzno, a resztę schowałem do wewnętrznej kieszeni marynarki. Przed wyjściem spryskałem się jeszcze eleganckimi perfumami marki Playboy, na wszelki wypadek w razie gdyby jakaś loszka usiadła koło mnie w autobusie, to żeby pomyślała, że oto sam potomek Hugh Hefnera postanowił zobaczyć jakimi środkami lokomocji porusza się udręczona kasta podludzi. Nie usiadła żadna smutnazaba.png.
Wszedłem na swój wydział dumnym krokiem, wypinając klatkę piersiową w geście pewności siebie zgodnie z poradami słynnego kołcza Mateusza Grzesieka xD oraz starałem się jak najlepiej wyeksponować swoją szyję, na której spoczywał partyjny artefakt, tak aby wszyscy dookoła widzieli, że mają do czynienia z poważnym i oczytanym człowiekiem. Po dotarciu pod gabinet pana doktora oczom mym ukazał się las zafrasowanych studentów. Okazało się, że do tej pory egzamin zdały zaledwie dwie osoby na 30 czyli garstka polakuw xD, a pytania wykraczały dalece poza zakres zadanego materiału. Niedługo później zza zamkniętych drzwi dało się słyszeć sapanie i okrzyki typu „pakuj kurwa mandżur i wypad z pokoju!”. Egzaminowanym, który miał wypaść był mój dobry przyjaciel i druh Karolek, z którym dzieliłem konserwatywno-liberalne poglądy oraz zamiłowanie do szkalowania polskich autorytetów moralnych i duchowych. Karolek cały spurpurowiał na twarzy i w ramach rozluźnienia atmosfery powiedziałem: hehe stary, chcesz może stoperan na uspokojenie xD. Karolek spojrzał na mnie spode łba i oznajmił: mam to w piździe kurwa, bilet już kupiony, wypierdalam do Kanady, wizę też mam. Będę jeździł na koniu, patrolował lasy i się śmiał z was polskie frajery żeście takie głupie są!”.
Nie dane mi było wysłuchać tyrady Karolka do końca, bo oto nadeszła moja kolej. Raźnym krokiem wszedłem do gabinetu roztaczając za sobą woń perfum „Playboy Energy 2000 Seba Fragrance” i przywitałem się z egzaminatorem słowami „Dzień dobry, szczęść Boże!” tak jak to robi najlepszy katolicki reżyser-dokumentalista Grzegorz Braun, którego działalność jest tłumiona przez cenzorskie macki postsowieckiego sobiepaństwa. Doktor obciął mnie wzrokiem i kazał usiąść. Podejrzliwie zerknął do indeksu na pierwszą stronę i patrzy to na mnie to na zdjęcie. „Pan Anon Gałecki? Możemy przystąpić do egzaminu?”. Ja odpowiadam, że tak oczywiście panie doktorze. „Proszę powiedzieć jakie rodzaje projektów mogą być realizowane w ramach programów unijnych”. Zacząłem opowiadać o partnerstwie publicznoprywatnym oraz o projektach hybrydowych roztaczając wizje szklanych domów i szerokich autostrad.
Byłem pewien, że moja oracja jest jak najbardziej merytoryczna, lecz ku mojemu zaskoczeniu twarz doktora przybierała minę imigranta ekonomicznego, któremu odebrano zasiłek i kazano zjeść tatar xD. „Co pan sądzi o polityce spójności na lata 2014-2020?”. Odpowiedziałem, że to bardzo ważna inicjatywa mająca duże znaczenie, lecz grunt pod moimi nogami zaczął uciekać i motałem się niemożebnie. Usłyszałem jak doktor mówi pod nosem „Szymon Gajowiec, ty kurwo”. Przerwałem swoją wypowiedź w pół zdania i zaszokowany poprosiłem, że panie doktorze czy może pan powtórzyć. W odpowiedzi usłyszałem kolejne pytanie: „Czy jest pan euroentuzjastą?”. Jako że byłem niedługo po seansie amerykańskiej superprodukcji politycznej z Kevinem Spaceyem w roli głównej, zdecydowałem się odpowiedzieć twierdząco, albowiem przypomniałem sobie jak Frank Podleśny uczył widzów, że droga do władzy wiedzie przez hipokryzję.
Egzaminator w milczeniu przesunął po biurku indeks w moją stronę i spojrzał pytającym wzrokiem. Dopiero wtedy dotarło do mnie co ja annały odjebałem. Z roztargnienia zapomniałem wyjąć z indeksu karteczki z przemówieniami Wielce Czcigodnego europosła i brydżysty Jonasza Mikke, które umieściłem tam, aby dodać samemu sobie otuchy przed egzaminem. Na jednej z nich jak byk stały słowa demaskujące mój fałsz i obłudę. Doktor rozkazał: „czytaj!”. Odkaszlnąłem i starając się zachować resztki dumy i godności człowieka wyrecytowałem: „...a poza tym sadzę, że Unia Europejska powinna zostać zniszczona”.
Gdy uniosłem wzrok znad kartki moim oczom ukazał się przerażający widok. Frustracja interlokutora osiągnęła apogeum, a na biurko zaczęły kapać obfite krople potu wprost ze zroszonego czoła. Po chwili doznałem jeszcze większego szoku, ponieważ okazało się iż owe krople to nie były wydzieliny gruczołów potowych lecz połączenie wosku i laku, które momentalnie ukazały prawdziwą twarz eksperta od spraw unijnych. Był to ceniony aktor, pisarz i kabareciarz pochodzenia niemieckiego, znany z polskiej telenoweli hołubiącej wieś spokojną wieś wesołą pod tytułem M jak Miłość, Steffen Möller. Po tym jak resztki wosku skapnęły na biurko, zawył: „Nie okazywałeś mi szacunku, w twoich oczach widziałem tylko pogardę. A to boli. Jak drzazga we fiucie”.
W tym momencie rozjuszony Niemiec rzucił się na mnie i przewrócił razem z krzesłem na ziemię. Z bliska dojrzał logo partii KORWiN na mojej muszce co rozwścieczyło go jeszcze mocniej. Swoimi silnymi dłońmi złapał sznur mojego modnego dodatku i zaczął mnie dusić, śpiewając przy tym najsłynniejszy fragment IX symfonii Ludwiga van Beethovena znany szerzej jako „Oda do radości”. Daleko mi było wtedy do tego stanu, więc zamiast docenić popis wokalno-muzyczny niemieckiego aktora, ze wszystkich sił skupiłem się na wyrwaniu spod morderczego jarzma neonazistowskiego ucisku bezlitosnych rąk. Turlaliśmy się po podłodze w tę i nazad połączeni śmiertelnym węzłem nienawiści, w groteskowej i nowoczesnej interpretacji średniowiecznego danse macabre. Jak się szybko okazało makabra miała dopiero nastąpić, bo nagromadzenie pecha tego dnia było największe w całym moim kuc-życiu. Anoniusze, stoperan, który zażyłem przed egzaminem okazał się być przeterminowany. Cały stres i emocje z dnia, uderzyły ze zdwojoną siłą w tył moich garniturowych spodni przebijając je na wylot. Dwie sekundy później cały byłem pokryty kaskadą obrzydliwej brązowej mazi o przykrym zapachu.
Sztefen Myla w momencie oddania defekacyjnej salwy honorowej natychmiast mnie puścił i odskoczył. Umilkł na moment i z pewną dozą refleksji spojrzał na moją skundloną postać leżącą na podłodze w pozycji embrionalnej. W zamyśleniu orzekł uroczystym tonem i nienaganną polszczyzną: „tu przerwał lecz róg trzymał, wszystkim się zdawało...”. Mimo otępienia i umysłowego paraliżu doskonale wiedziałem, że Sztefen cytuje naszą narodową epopeję „Pan Tadeusz” autorstwa Adama Mickiewicza. W moim brzuchu stoperan nadał siał spustoszenie, co dało się słyszeć w postaci bulgotów, które wybrzmiewały z moich trzewi. Mimo to byłem w stanie wydobyć z siebie głos: „...że Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało” - wysapałem wyczerpany i upokorzony. Niemiec kiwnął głową ze zrozumieniem i sięgnął do szuflady biurka wygrzebując z niej mały pakunek. Nie zdążyłem zobaczyć co to jest, a już przemknęła mi przed oczami jak błyskawica dłoń stałego bywalca programu „Europa da się lubić”, która przed kilkoma minutami mnie karciła i dostałem solidną lepę na czoło. Sztefen w milczeniu wziął lusterko i przystawił mi je do twarzy. To była naklejka faszystowskiej organizacji KOD - „Komitet Obrony Demokracji”, która stała się symbolem mojego upokorzenia. Spojrzałem na swojego oprawcę, a ten automatycznie odburknął: „Grozisz mi?”. Wydukałem, że nie nie nie. Sztefen jakby mnie nie słuchał, odpowiedział tylko: „Mam czarny pas w poniżaniu” i rzucił mi październikowy numer konserwatywno-liberalnego tygodnika „Najwyższy Czas!” z okładką najwybitniejszego polskiego europosła i hasłem: „Wybierzmy wolność!” (pic rel).
Jako że była to jedyna rzecz za pomocą której mogłem zetrzeć z siebie chociaż część brązowych śladów upodlenia, wizerunek mojego idola szybko pokryty został ekskrementami hańby. Tego człowieka zbezczeszczono i tym razem nie były to te słynne sądowe kurwy, powtarzam sądowe kurwy. Sztefen spojrzał na moje żałosne oblicze po czym otworzył drzwi do gabinetu, aby ciekawscy studenci mogli zobaczyć ten przykry obraz masakry. Koledzy i koleżanki w niedowierzaniu patrzyli na moją skuloną osobę i wytykali palcami, jednocześnie zatykając swoje nosy. „Ecce homo!” - krzyknął Sztefen a tłumek w drzwiach zamilkł. Spojrzałem po twarzach swoich znajomych po czym odparłem: „A gawiedź wierzy głęboko, czucie i wiara silniej do mnie mówi niż mędrca szkiełko i oko”.
Pan Moller odrzekł, że następuje koniec przedstawienia a do mnie się zwrócił tymi słowami: „Wypierdalać za bramę raz kurwa! Nie umiesz normalnie gadać z obywatelem to wypierdalaj za bramę, bo ci znowu pocisnę po rajtach!”. Reszcie studentów zapowiedział, że w wyniku zaistniałych okoliczności egzamin odbędzie się w innym terminie i że wszyscy się chyba czegoś nauczyliśmy, sugerując tym samym, że zdawalność powinna być o wiele lepsza. Wiedząc, że chociaż tyle dobrego wynikło z moich cierpień, wychodząc przygarbiony z gabinetu zdobyłem się na okrzyk: „Droga dla wolności!”. W ten oto sposób zostałem Winkelriedem administracji umożliwiając moim pobratymcom bezstresowe ukończenie studiów.
Nie wiem co stanie się ze mną dalej, pisząc te słowa łzy same napływają mi do oczu i nie mogę przestać się drapać po swoich kuklach. Uważajcie Anony na tego człowieka proszę, bo i wam może pewnego dnia zepsuć świetnie zapowiadającą się karierę.
submitted by SoleWanderer to Polska [link] [comments]


2016.05.19 21:20 ben13022 Nagroda Nike 2016 - nominacje. Oto 20 książek roku.

Jubileuszowe, 20. rozdanie nagrody Nike stoi pod znakiem poezji i reportażu. Obok powieści, prozy poetyckiej, wspomnień i eseju są cztery tomy wierszy i w gronie nominowanych do najważniejszego wyróżnienia literackiego w Polsce jest aż siedem zbiorów reporterskich. Całą dwudziestkę ogłoszono podczas Warszawskich Targów Książki. Nike to nagroda za najlepszą książkę roku. W konkursie mogą startować wszystkie gatunki literackie. Nagrody nie można podzielić ani nie przyznać. Lista dwudziestu nominowanych jest ogłaszana w maju na Warszawskich Targach Książki, siedmiu finalistów - na początku września na łamach "Wyborczej".
W tym roku w jury nagrody Nike są: Piotr Bratkowski, Tomasz Fiałkowski (przewodniczący), Irena Grudzińska-Gross, Rafał Marszałek, Stanisław Obirek, Maria Anna Potocka, Paweł Rodak, Andrzej Werner i Maria Zmarz-Koczanowicz.
Oto książki, które jurorzy nominowali do nagrody Nike za rok 2015.
Opowieść o życiu trzech dziewcząt dorastających w niewielkim, prowincjonalnym miasteczku. Lata dzieciństwa i dojrzewania, szkolnych przyjaźni, pierwszych przykrości. Te wspomnienia mają melancholijny, nostalgiczny ton. Później drogi dziewcząt się rozejdą: jedna z nich, najlepiej sytuowana, utknie w agencji reklamowej, życie drugiej, sprzątaczki, będzie upływać na trudnym wiązaniu końca z końcem, trzecia z powszechnego biegu wypadnie na zupełny margines. Smutek egzystencji każdej z kobiet jest wyraźny, ale niedefiniowalny, jakby nie miał powodu.
"Chciałabym, aby tytuł 'Nieważkość' pozostał tajemniczy. Niedopowiedzenie to ważny aspekt każdego tekstu literackiego, bo w niedopowiedzeniu kryje się tajemnica, czyli to, co najprawdziwsze. To, co jest już poza słowami" - mówiła Fiedorczuk w jednej z rozmów. (Marek Radziwon)
"Inżyniera Iwanowskiego Mieczysława oraz Kozłowskiej Teresy ostatnio przebywających w obozie Oświęcim poszukuję...". Takich ogłoszeń w 1945 r. ukazały się setki. Obok nich pojawiały się reklamy usług ekshumacyjnych, szycia ciepłej bielizny, jasnowidzenia, kursów rosyjskiego, skupu książek (które w 1945 r. były towarem pierwszej potrzeby), obwieszczenia o wiecach, oczyszczeniu tego i owego z zarzutów o kolaborację... W książce Grzebałkowskiej ogłoszenia drobne są refrenem i swoistym kalendarium wydarzeń roku, w którym kończyła się wojna i zaczynał pokój. Choć tak naprawdę nic się jeszcze nie skończyło i nic do końca nie zaczęło. Reporterka "Wyborczej" wkracza na ziemie przez chwilę niczyje, by bez osądzania przyjrzeć się z bliska losom ostatnich żyjących świadków tamtego czasu. Ludzi, którzy gonieni strachem próbowali się przedrzeć przez skuty lodem Zalew Wiślany, przesiedleńców, wychowanków otwockiego domu dziecka dla ocalonych z Holocaustu, szabrowników... Wspaniała reporterska panorama. (Juliusz Kurkiewicz)
Autor m.in. tomu "Pełna krew", za który w 2013 roku dostał Nagrodę im. Wisławy Szymborskiej. O jednym z wierszy z tomu "Kardonia i Faber" powiedział tak: "Wiele moich wierszy rodzi się w snach, półśnie. Nie zawsze jestem do końca świadomy tego, co mi dyktuje noc. Dopiero po wielu dniach, miesiącach, dociera do mnie, co pisałem i po co".
W jego poezji znajdziemy obrazy osobiste i intymne. W wierszu "Dziadek Jarosz": "mój ojciec starzeje się/ i upodabnia do mnie. Trzymam mu młotek, kombinerki,/ gdy przybija sosnowe ćwierć wałki". W wierszu "Kwadra": "Skąpa historia: przyjeżdża rodzina/ wujek coś tłumaczy w sieni ojcu,/ potem zrzucają się na wieniec i wódkę". A potem przychodzi już inny czas, jak w wierszu "Królestwa": "Jechałem do domu okrężną drogą,/ pociąg stał na moście, w słońcu tkwiła jesień. Żona zadzwoniła, powiedziała, że zostanę ojcem". (Marek Radziwon)
Zbiór reportaży o współczesnym Egipcie Piotra Ibrahima Kalwasa - mieszkańca Aleksandrii i Warszawy, znawcy i wyznawcy islamu. W jego reportażach czuje się ciekawe rozdwojenie. O Egipcie i Kairze Ibrahim Kalwas mówi tak: "codziennie go chwalę i przeklinam. Kiedy tam jestem, męczy mnie intensywność tej rzeczywistości, hałas, smród, jakiś surrealizm. Ale kiedy jestem tu, tęsknię za tym wszystkim. Za tą cudowną gościnnością, opiekuńczością". Tytułowy haram/halal to ciągłe rozgraniczenie między tym, co wolno, a tym, czego nie wolno. Granica, jak cały nowoczesny i jednocześnie tradycyjny, archaiczny świat islamu, jest ciekawsza, bardziej skomplikowana, różnobarwna i znacznie bardziej chaotyczna niż można by sądzić. (Marek Radziwon)
Ta książka nie mogła trafić na lepszy czas. Właśnie teraz, kiedy po raz pierwszy w polskim parlamencie zasiadają przedstawiciele Ruchu Narodowego jawnie odwołujący się do ideologii faszystowskiej, kiedy przez polski internet przechodzi fala brunatnej nienawiści do uchodźców, opowieść o mieście, które opanowała "biała siła", może nam wiele wyjaśnić. Fala szowinizmu, która ostatnio przybrała na sile w stolicy Podlasia, jest tu jedynie punktem wyjścia do znacznie szerszej analizy. Jej tematem jest mechanizm zapominania i wymazywania, który stwarza warunki do rozwoju ksenofobii. Symbolem tego mechanizmu jest w książce Kąckiego obraz żydowskiego kirkutu w centrum Białegostoku, który po wojnie został zasypany warstwą ziemi i gruzu ze spalonego getta, bo przeszkadzał w odbudowie miasta. (Roman Pawłowski)
Stryjeńska - wiadomo: malarka, projektantka tkanin, plakatów i przedmiotów, dziś powiedzielibyśmy, że działała w designie. Ale może właśnie nie wiadomo, bo kto tak naprawdę pamięta dziś o tej zmarłej w latach 70. w Genewie artystce? Była jedną z najbarwniejszych postaci dwudziestolecia, temperamentu miała tyle, że możnaby obdarzyć nim kilku ludzi, a i tak pozostaliby interesujący. Dość powiedzieć, że krótko przez I wojną zapisała się jako chłopiec na monachijską akademię, która jeszcze wtedy nie przyjmowała dziewcząt. W kryzysy jej burzliwego małżeństwa z architektem Karolem Stryjeńskim (dwukrotnie usiłował zamknąć ją w szpitalu psychiatrycznym) zaangażowane było niemal całe środowisko artystyczne Warszawy i Zakopanego - Witkacy miał się nawet pojedynkować z jej mężem. Jednak z punktu widzenia tej książki najważniejsze, że prowadziła bardzo stylowe zapiski, które Kużniak w fantastyczny sposób wysunęła na plan pierwszy, podporządkowując im narrację i dając nam wyobrażenie o jej dowcipie, zmyśle obserwacji (a obracała się wśród niebywałych ludzi) i dystansie do własnego, niełatwego życia. (Łukasz Grzymisławski)
W tytułowym wierszu czytamy o bezrefleksyjnej nowoczesności: "Nasze wirtualne pliki ciał/ w albumach/ blogach/ notesach znajomych./ Nowe zdarzenia./ Nowe polubienia". I dalej: "Jesteśmy już/ w kontaktach/ i w powiadomieniach". "Pisałam te wiersze w zasadzie bez żadnego klucza, a potem próbowałam je ułożyć w całość - mówiła Ewa Lipska o najnowszym tomie poezji (...) Tytuł miałam już wcześniej. Czytnik linii papilarnych był dla mnie pewnym symbolem. Z jednej strony to biometryczne zabezpieczenie jako symbol czasów w których żyjemy, a jednocześnie linie papilarne jako coś osobistego i jedynego. I wiedziałam, że połączenie tych dwóch rzeczy razem będzie świetnie obejmować wszystkie wiersze, które są w tym tomiku". (Marek Radziwon)
W Grasse żona i ukochana Bunina na przemian czytały i przepisywały "Nathalie". Żona wiedziała, że Jan (tak z polska nazywała Bunina) "musi być zawsze trochę zakochany", żeby móc pisać. Otoczony aurą kobiecości opisywał miłości, jakie "zdarzają się studentom i nigdy nie przechodzą do następnej fazy". Czym były dla niego te powroty? Nostalgicznym wspomnieniem? Czymś znacznie więcej. Renata Lis widzi w tym grę z życiem prowadzoną przez pisarza gnostyka nieufnego wobec materii, a jednocześnie zakochanego w niej. Nie wierzył w zmartwychwstanie ani w prawosławną, ewangeliczną symbolikę Przemienienia - wywodzi autorka. Według Zinaidy Gippius Bunin pisał tak, "jakby Chrystus jeszcze nie przyszedł na świat". Panicznie uciekając przed śmiercią, sam siebie zbawiał za pomocą literatury. (Tadeusz Sobolewski)
W twórczości, tak poetyckiej, jak i eseistycznej Piotra Matywieckiego są tematy stałe i ważne: Warszawa - miasto własne, realne i jednocześnie zmitologizowane. "Bo tylko tutaj żyjemy, ciężko i pracowicie" - czytamy w wierszu "Mit". Także Warszawa i prywatna żydowska przeszłość: "Dwa razy ekshumowano mojego Ojca./ Najpierw wyjęto Jego ciało z podwórza,/ gdzie gruz Go zasypał po bombardowaniu/ i uroczyście pochowano przy głównej ulicy./ Po kilkudziesięciu latach wyjęto Go/ z miejsca zbyt zaszczytnego na grób - tak uznali urzędnicy ratusza. Może nawet mieli rację".
"Marzę o tym, żeby być poetą ostrej obserwacji, widzenia" - mówi Piotr Matywiecki. Taki jest cykl zatytułowany "Człowiek" - mikrowiersze, obrazy sytuacji codziennej i niecodziennej, nagłej, widzianej przez chwilę. (Marek Radziwon)
Radziecki sadownik z tytułu nie fantazjował; porywał się na to, co niemożliwe, nie zrywając z racjonalnością. Być może Murek również wkroczyła na tę ścieżkę. Ale równie dobrze można widzieć w "Uprawie " pokaz nieokiełznanej wyobraźni. Autorka perfekcyjnie operuje skrótem; jej gęste, eliptyczne zdania wymuszają na czytelniku niezwykłą aktywność. Właściwie wszystko tu trzeba sobie opowiedzieć po swojemu - nie ma innej rady. Osobliwie aktywność odbiorcy wymuszają nad wyraz pojemne metafory - na przykład motyw mięsa pojawiający się w opowiadaniach "Organizacja snu w przedszkolu" oraz "Ołówek, siekierka, kijek". W tym pierwszym utworze przedszkolak Piotruś został odtrącony przez dzieci, które uznały, że "jest z mięsa", w drugim na mięsie lęgną się pszczoły. (Dariusz Nowacki)
W jednym z wywiadów Bronka Nowicka mówiła: "Nie pragnę, żeby martwe rzeczy były żywe. Chciałabym, żeby żywi ludzie byli mniej martwi. O tym jest dla mnie ta książka". Nie śmierć zatem, ale właśnie jakieś jednoczesne trwanie życia i nie-życia cały czas jest w tej krótkiej prozie widoczne. "Dziecko martwi się, bo nie umie nakarmić kamienia. Nie dlatego, ze nie umie znaleźć w nim ust. Wie - cały jest ustami". W tekście "Statek" czytamy: "Dziecko wzięło stołową łyżkę i poszło kopać grób resztkom ryby. Nie był to dobry pochówek, bo nie szyty na miarę, zbyt obco skrojony".
"'Nakarmić kamień' ma swój wymiar dokumentalny - mówi Nowicka. Dokumentalny nie znaczy autobiograficzny. Świat opisany w książce jest zbudowany ze wspomnień, ale nie są to wspomnienia w ich pierwotnej formie". (Marek Radziwon)
Opowieść Joanny Olczak-Ronikier o powojennym Krakowie jest ciągiem dalszym "W ogrodzie pamięci" - nagrodzonych Nike znakomitych wspomnień o przodkach autorki. O potrzebie sięgania do rodzinnej przeszłości Olczak-Ronikier mówi w rozmowie z Angeliką Kuźniak: "Musiałam zrobić coś, czego unikałam w młodości, czyli zbliżyć się do nich na nowo". W książce pojawia się słynny Dom Literatów na Krupniczej i pisarze, którzy się przez ten dom przewijali: Staff, Szaniawski, Andrzejewski, Różewicz. "Fotografie, notatniki, kalendarzyki, zaproszenia, katalogi wystawowe. Przez lata miałam poczucie, że skoro te dokumenty nie zniknęły, trzeba z nimi coś zrobić. Wydaje mi się, że obowiązkiem każdego z nas jest pamiętać, skąd się wzięło na tym świecie" - mówi Olczak-Ronikier. (Marek Radziwon)
Imiona oraz adresy bohaterów zostały tu zmienione. Wystarczy jednak chwila, by w internecie odnaleźć autentyki, w tym dane 19-latka z Bydgoszczy, który w marcu 1996 r. z zimną krwią zamordował młodszego kuzyna, a po trzech latach - nastoletnią sąsiadkę. Nie wiadomo, co bardziej poruszyło opinię publiczną: bestialstwo chłopaka czy indolencja policji, której nie udało się wykryć sprawcy pierwszego mordu i w efekcie zapobiec drugiemu. Orbitowski świetnie uchwycił moment konstytuowania się społeczeństwa konsumpcyjnego w III RP, pokazał, jak pieniądz wchodzi w świat ukształtowany wedle starych zasad, jak dezorientuje nie tylko młodziutkich bohaterów. Kapitalna powieść. (Dariusz Nowacki)
Lata 80. ubiegłego wieku, dekada, w której dojrzewa tytułowy skoruń, czyli niesforny chłopak, trochę łobuz, trochę leń. Konkretu historycznego mamy tu niewiele. Ojciec chłopięcego narratora jest działaczem "Solidarności". Mimo że zasadniczo jest sadownikiem, pracuje także jako nauczyciel w jednej z sandomierskich zawodówek. Gdzieś daleko w tle pojawiają się echa stanu wojennego, nad wyraz wątłe. Wiadomo - czas w takiej opowieści musi być inny, a więc mierzony rytmem pór roku i prac gospodarskich. Zwraca też uwagę niezwykła żywotność spraw przeszłych - związanych z II wojną światową czy nawet z okresem, kiedy okolica należała do ziemiańskiego rodu Siekierskich, nie mówiąc o ciągle na nowo przeżywanych konfliktach rodzinnych czy sporach o miedzę. Płaza z wyczuciem odświeża te stare, po części archetypiczne motywy. (Dariusz Nowacki)
W poezji Uty Przyboś znajdą się odwołania do ważnych dla poetki tradycji literackich: "Twardym ołówkiem i giętkim słowem/ wymówił ze świateł prawdę swojego istnienia" (o Schulzu), "Wśród drzew jesiennych/ dom pusty tłumem ludzi i zwierząt umarłych... (to o Stawisku Iwaszkiewicza)".
W innych miejscach będzie przeważać doświadczenie osobiste, prywatne, jak w wierszu "Stanąć": "W drodze stanąć, najlepiej o zmierzchu. Gdzieś, gdzie nie ma ludzi/ albo z bliskim człowiekiem". Albo jak w wierszu "Wtedy: "wtedy przede mną pies biegł/ las wokół wzrastał/ ślady zostawiała z tyłu/ górą chmury wzbierały".
Ale lepiej uważać z interpretacjami: "Panowie krytycy zgięci nad słowami/ najbardziej lubią znaki zapytania" - czytamy w wierszu. (Marek Radziwon)
"Chrześcijaństwo pochodzi ze Wschodu. Wszystko zaczęło się w Antiochii, Jerozolimie, Aleksandrii, Konstantynopolu" - pisze we wstępie do swojego zbioru reportaży Dariusz Rosiak. I jedzie na Bliski Wschód, żeby zobaczyć i opisać współczesny, coraz bardziej kurczący się świat tamtejszych chrześcijan: iracki Kurdystan i pogranicze z Turcją, Koptowie i Egipt, do którego chrześcijanie dotarli około 40 roku po śmierci Chrystusa, rządzony przez Hamas i Fatah Zachodni Brzeg, Liban z sięgającą VI wieku tradycją maronicką. "W Egipcie niełatwo się żyje, ale jesteśmy przyzwyczajeni do muzułmanów. Modlimy się za nich i za to, żeby zrozumieli, że Chrystus przyszedł zbawić wszystkich, nie tylko Koptów, ale także ich i Żydów" - powiada jedne z bohaterów Rosiaka. (Marek Radziwon)
"'Dom z witrażem' ma jakby kilka warstw: historię kraju i historię rodziny, osobistą mapę Lwowa, przewodnik po emocjonalności bohaterek. (...) Uwielbiam słuchać o tym, co kto odkrył w mojej książce, bo każdy czyta przecież przez siebie" - mówiła Słoniowska w jednym z wywiadów.
"Dom z witrażem" jest debiutem Żanny Słoniowskiej - pisarki, tłumaczki, Ukrainki. To rodzinna mikrohistoria, opowieść o kilku pokoleniach sięgająca lat radzieckich: matce i babci narratorki. Jest głównie o kobietach, ponieważ mężczyźni w tym świecie odchodzą albo giną wcześnie, wielu w czasie wojny. Tytułowy lwowski dom z witrażem jest więc szeroką panoramą, w której przegląda się historia Ukrainy ostatniego stulecia. (Marek Radziwon)
Zbiór esejów o wierze świeckich. "Myślałem, że jesteś... mądrzejszy - mruknął przed laty ksiądz, opiekun ministrantów, na wiadomość, że przychodzę służyć do mszy niewyspany, bom minioną noc spędził na festiwalu Jazz Jamboree". Czy możliwe jest sacrum w sztuce niereligijnej? Opisuje "swoistą alergię naszej kultury: mechanizm obronny skierowany przeciwko wszystkim postaciom, którym skłonni bylibyśmy przypisać status proroka naszych czasów", czyli pyta o chrześcijaństwo człowieka współczesnego i o wiarę praktyczną, nie zamkniętą w tekstach i wyobrażeniach sprzed dwóch tysięcy lat. Kilkanaście tekstów poświęca interpretacjom Ewangelii, bo "nasze doświadczenia wpływają na to, jak ją rozumiemy". Cały czas mówi sobie: sprawdzam. (Marek Radziwon)
Psy i koty bez jednej czarnej plamki, idealnie biały lukier do ciasta, rewolwer trzymany w dziecięcym wózku, a gdy się komuś wypsnie, to pochwała Hitlera. Surmiak-Domańska zabiera nas do Pasa Biblijnego, czyli do tej części amerykańskiego Południa, która zawiązała Konfederację, co rozpoczęło amerykańską wojnę domową. Zatrzymuje się w miasteczku tak sielskim, że aż czujemy, iż coś tu nie gra. Na ulicy nie uświadczysz ani jednej czarnoskórej osoby. Ten reportaż to coś więcej niż tylko panoramiczny obraz historii Klanu. To uniwersalna opowieść o narodzinach i zaklętym kręgu przemocy ożywianej przez poczucie krzywdy, wykluczenia i chęć rewanżu. Nie znajdziemy tu biało-czarnej (nomen omen) opowieści a rebours. Za to dowiemy się np., jak absurdy poprawności politycznej pogłębiają rasowe podziały w Ameryce. (Juliusz Kurkiewicz)
"Wiedziałem, czym była Radziecja, i uważałem, że trzeba było całe to imperium posłać do piachu, ale faktem też, że to, co rodziło się na jej gruzach, to na razie były krew, pot i łzy wsiąkające w zimny, podchodzący wodą step i pokruszony beton, i popękany asfalt".
Reporterskie obrazy z Donbasu - Słowiańska i Kramatorska, Kijowa oraz z Ukrainy Zachodniej - ze Lwowa, z granicy z Polską, czyli niby z Zachodem i z tzw. jedenastki, drogi prowadzącej do Lwowa od granicy z Polską. "Ukraina naprawdę tworzy się na nowo. To państwo dopiero teraz się konstruuje. Wcześniej niepodległość Ukrainy nie zależała od samych Ukraińców. Teraz to oni zdecydowali, że przebudują swoje państwo i je stworzą. Dzieje się to na naszych oczach" - powiada Szczerek. (Marek Radziwon)
Julia Fiedorczuk, "Nieważkość", Marginesy Magdalena Grzebałkowska, "1945. Wojna i pokój", Agora Łukasz Jarosz, "Kardonia i Faber", Biuro Literackie Piotr Ibrahim Kalwas, "Egipt. Haram Halal", Dowody na Istnienie Marcin Kącki, "Białystok. Biała siła czarna pamięć", Czarne Angelika Kuźniak, "Stryjeńska. Diabli nadali", Czarne Ewa Lipska, "Czytnik linii papilarnych", Wydawnictwo Literackie Renata Lis, "W lodach Prowansji. Bunin na wygnaniu", Sic! Piotr Matywiecki, "Którędy na zawsze", Wydawnictwo Literackie Weronika Murek, "Uprawa roślin południowych metodą Miczurina", Czarne Bronka Nowicka, "Nakarmić kamień", Biuro Literackie Joanna Olczak-Ronikier, "Wtedy. O powojennym Krakowie" Łukasz Orbitowski, "Inna dusza", Od Deski do Deski Maciej Płaza "Skoruń", WAB Uta Przyboś "Prosta" Forma Dariusz Rosiak, "Ziarno i krew", Czarne Żanna Słoniowska, "Dom z witrażem", Znak Jerzy Sosnowski, "Co Bóg zrobił szympansom", Wielka Litera Katarzyna Surmiak-Domańska, "Ku Klux Klan. Tu mieszka miłość", Czarne Ziemowit Szczerek, "Tatuaż z trybuzem", Czarne
Źródłó: http://wyborcza.pl/1,75410,20101677,nagroda-nike-2016-nominacje-oto-20-ksiazek-roku.html
submitted by ben13022 to Polska [link] [comments]


2014.03.05 09:43 VonMansfeld Polskie RPG wydawniczo - 2014

Temat w którym zbieramy zrealizowane i zaledwie zapowiedziane nowości wydawnicze w Polsce na rok 2014. To także miejsce na dyskusję o tym, co się publikuje erpegowego w Polsce.
Proszę o poprawianie informacji na listach, poprzez zgłaszanie tego w tym wątku. :-) Mile widziane dalsze pozycje do zamieszczenia.
Legenda listy: - Nawias kwadratowy ("[]") to podane wydawnictwo które odpowiada za wydanie produktu w Polsce, ewentualnie autor gry wydający własnymi wysiłkami. - Po myślniku ("-") adnotacje takie jak "tłumaczenie", "dodatek do gry XYZ", umieszczane po wydawnictwie
Wydane RPG w Polsce - 2014
  • S/lay w/Me [Gindie] - tłumaczenie
  • Afterbomb: Madness - Hard To Kill [Cyfrografia] - dodatek do Afterbomb: Madness
  • Savage Worlds: Superbohaterowie [Fajne RPG - Gindie & GRAmel & Kuźnia Gier] - tłumaczenie dodatku do Savage Worlds
  • Savage Worlds: Dzień Sądu [Fajne RPG - Gindie & GRAmel & Kuźnia Gier] - tłumaczenie dodatku do Savage Worlds
  • Diadem [autor Andrzej "Andre" Rylski]
  • Savage Worlds: Beasts & Barbarians [Fajne RPG - Gindie & GRAmel & Kuźnia Gier] - tłumaczenie settingu do Savage Worlds
  • Adventurers! [Fajne RPG - Gindie & GRAmel & Kuźnia Gier] - tłumaczenie
  • Armie Apokalipsy Edycja Rozszerzona [Menhir] - poprawiona podstawka z materiałami dodatkowymi
  • Dogs in the Vineyard [Gindie] - tłumaczenie
  • Psia Krew [Dungal Games]
  • Liceum Byron Falls (oryg.: Byron Falls) - gra Johna Wicka przetłumaczona w nMiM nr 1/2014
  • Nanoświat (oryg.: Nanoworld) - gra Marshall Miller przetłumaczona przez Argent Mark Games
  • Schoolgirl RPG [tłumacz Szymon "Noobirus" Piecha] - tłumaczenie
Zapowiedziane RPG w Polsce - 2014
  • Opowieści z Pustkowi [Fajne RPG - Gindie & GRAmel & Kuźnia Gier]
  • Wolsung: Wielka Wojna [Fajne RPG - Gindie & GRAmel & Kuźnia Gier] - dodatek do Wolsunga
  • Savage Worlds: Horror [Fajne RPG - Gindie & GRAmel & Kuźnia Gier] - tłumaczenie dodatku do Savage Worlds
  • Wolsung: Kosmos [Fajne RPG - Gindie & GRAmel & Kuźnia Gier] - setting do Wolsunga
  • Grey Ranks [Fajne RPG - Gindie & GRAmel & Kuźnia Gier] - tłumaczenie
  • Armie Apokalipsy - Psalmy Piekieł [Menhir] - dodatek do Armii apokalipsy
  • Ars Magica 5th (?) [Galmadrin] - tłumaczenie
  • Ars Magica 5th: Uczniowie [Galmadrin] - tłumaczenie dodatku do Ars Magica 5th
  • Iron Space: Linia Frontu [Plasmon Games] - dodatek do Iron Space
  • Iron Space: Zimna Wojna [Plasmon Games] - dodatek do Iron Space
  • Iron Space 1.5 [Plasmon Games] - rozszerzona wersja Iron Space
  • Dwory Końca Świata [Jakub Zapała]
  • Earthdawn 4th [Fajne RPG - Gindie & GRAmel & Kuźnia Gier] - tłumaczenie (zapowiedziane na rok 2015)
  • Dark Heresy 2nd [Copernicus Corporation] - tłumaczenie (zapowiedziane na rok 2015)
Wydane darmowe produkty RPGowe w Polsce - 2014
submitted by VonMansfeld to RPGPolska [link] [comments]


MIŁOŚĆ, ROZSTANIE I BABCIA (gościnnie Lexy) - YouTube Friendzone vs nieodwzajemniona miłość - YouTube Gra o Miłość - cały film - YouTube Krzysztof Zalewski - Miłość Miłość (Official Video) - YouTube Dr. SWAG - MIŁOŚĆ - YouTube [02/06] Sajmon - Miłość mi Gra (Prod. Sabe) - YouTube Jane-Jeśli miłość to gra - YouTube Seweryn Krajewski - Wielka miłość (Tekst) - YouTube Gra o Miłość

Gra o miłość (1999) - Filmweb

  1. MIŁOŚĆ, ROZSTANIE I BABCIA (gościnnie Lexy) - YouTube
  2. Friendzone vs nieodwzajemniona miłość - YouTube
  3. Gra o Miłość - cały film - YouTube
  4. Krzysztof Zalewski - Miłość Miłość (Official Video) - YouTube
  5. Dr. SWAG - MIŁOŚĆ - YouTube
  6. [02/06] Sajmon - Miłość mi Gra (Prod. Sabe) - YouTube
  7. Jane-Jeśli miłość to gra - YouTube
  8. Seweryn Krajewski - Wielka miłość (Tekst) - YouTube
  9. Gra o Miłość

Instagram: https://www.instagram.com/_thouselabel/?hl=pl Wokal: https://www.instagram.com/neverlucky12/ Producent: Sabe Video: https://www.instagram.com/kami... Warto pamiętać, że mimo przeciwności losu, to może być bardzo rzeczywiste i namacalne zjawisko- świętość - i, że jest w zasięgu ręki i, że kluczem do niej jest Miłość. Category ... Album 'Złoto' zawierający przeboje 'Miłość, miłość', 'Luka' oraz 'Jak dobrze' dostępny na CD, winyl, MP3 oraz w streamingach: https://Kayax.lnk.to/Zalewski_Z... Enjoy the videos and music you love, upload original content, and share it all with friends, family, and the world on YouTube. managment kontakt 506 604 628 http://www.facebook.com/JANEOFFICIALPL http://www.facebook.com/pages/Konkol-Music/158217274320717?fref=ts Moje insta: https://bit.ly/3fwtnG3 Co sądzicie o grze Lexy i babci? :) #ITisWHATitIS Przypominam o challenge’u, który przygotowałem dla Was w ramach akcji Bi... Contact [email protected] instagram - doktorswag FB - Dr.SWAG Snapchat - swagowaty GRAFIKA MEDIA insta - blessedzik Friendzone to transakcja w jedną stronę, czyli nie kocham cię, ale lubię jak ty mnie kochasz WESPRZYJ PROJEKT: https://patronite.pl/niewiemalesiedowiem http:... Krótkometrażowy film zrealizowany przez Duszpasterstwo Chadashim 'Każdy z nas ma swoją własną drogę do świętości- i nie ma to nic wspólnego z miejscem lub po...